IzaOddluzenie
2026-04-20 14:13
Samo ogłoszenie upadłości nie kasuje automatycznie wcześniejszej umowy kontraktacji ani zapisanej w niej kary, ale dalszy los takiej umowy zależy już mocno od syndyka i od tego, czy wykonanie kontraktu ma sens dla masy upadłości. Jeżeli buraki nie zostaną dostarczone, cukrownia może zgłosić roszczenie, tylko że będzie ono dochodzone w ramach postępowania upadłościowego, a nie tak jak przy zwykłym sporze z rolnikiem poza upadłością. Duże znaczenie ma też to, czy kara dotyczy niewykonania z przyczyn zależnych od producenta, bo wejście syndyka, brak dalszej uprawy czy decyzja o likwidacji gospodarstwa mogą komplikować prostą ocenę winy. Czy cukrownia dostała już informację od syndyka, że nie będzie realizacji tej kontraktacji?
Zgadzam się z Izą, sama upadłość nie oznacza jeszcze, że kontrakt znika z dnia na dzień. Dużo zależy od tego, czy syndyk w ogóle będzie kontynuował uprawę i czy uzna dostawę buraków za opłacalną dla masy upadłości. Jeśli do dostawy nie dojdzie, cukrownia może próbować zgłaszać swoje roszczenie, ale to już raczej w ramach postępowania upadłościowego, a nie jak przy zwykłym sporze z rolnikiem. Macie już informację, czy syndyk przejął prowadzenie gospodarstwa, czy tylko zabezpieczył majątek?
OskarUpadlosc
2026-04-20 14:18
Z życia: po ogłoszeniu upadłości takie sprawy zwykle trafiają do syndyka i kontrahent sam z rolnikiem już niewiele ustala, bo masa upadłości ma swoje zasady. Kara za niedostarczenie plonu może być zgłaszana jako wierzytelność, ale to nie znaczy, że cukrownia od razu dostanie pełną kwotę, szczególnie jeśli realnie nie było możliwości prowadzenia uprawy albo zbioru. Dużo zależy od tego, czy syndyk przejął gospodarstwo z zamiarem dalszej produkcji, czy raczej będzie tylko zabezpieczał majątek. Widziałem podobną sytuację i najwięcej zamieszania robiło to, że cukrownia długo czekała na jasną informację, a potem wszystko i tak szło przez dokumenty w postępowaniu. Czy syndyk już pisemnie wypowiedział się, co będzie z tą plantacją?
Artur_90
2026-04-20 14:23
Po ogłoszeniu upadłości taki kontrakt co do zasady wchodzi w relację z masą upadłości, więc kluczowe jest, czy syndyk będzie kontynuował umowę, czy od niej odstąpi; sama kara za brak dostawy nie znika automatycznie, ale zwykle staje się wierzytelnością zgłaszaną w postępowaniu upadłościowym, a nie czymś ściąganym poza nim. Czy cukrownia zgłosiła już roszczenie syndykowi albo dostała od niego stanowisko co do dalszego prowadzenia uprawy?
MonikaAgroKomornik
2026-04-20 14:40
Dużo zależy od tego, czy kara wynika z niewykonania zobowiązania sprzed ogłoszenia upadłości, czy z decyzji syndyka już po jej ogłoszeniu, bo wtedy kontrahent zwykle musi zgłosić swoją wierzytelność w postępowaniu upadłościowym, a nie dochodzić jej „normalnie” od gospodarstwa. Czy w umowie jest zapis, co dzieje się w razie siły wyższej albo upadłości producenta?
Monika dobrze zwróciła uwagę na moment powstania tej kary, bo u mnie w rodzinie przy podobnej sprawie cukrownia najpierw próbowała rozmawiać z syndykiem, a dopiero potem temat poszedł jako wierzytelność do masy upadłości. Sam zapis w umowie o karze jeszcze nie znaczy, że ktoś od razu ściągnie ją normalnie z rolnika, jeśli gospodarstwo jest już w upadłości. Duże znaczenie miało też to, czy syndyk w ogóle kontynuował uprawę i czy była realna możliwość dostarczenia buraków. Macie już informację, czy syndyk chce wykonywać tę umowę, czy ją odpuścić?
ZuzannaUpadlosc
2026-04-20 21:54
A ten kontrakt był podpisany jeszcze przed ogłoszeniem upadłości i syndyk formalnie go przejął albo wypowiedział? To może mieć znaczenie, bo inaczej wygląda kara jako wierzytelność sprzed upadłości, a inaczej roszczenie związane z działaniem masy po jej ogłoszeniu.