Patrycja_84
2026-04-09 15:31
Z tego co kojarzę, zaległy podatek rolny i odsetki to dalej dług publicznoprawny, który w upadłości też się zgłasza do masy, tylko zasady spłaty i „pierwszeństwo” mogą wynikać z kategorii zaspokojenia, a nie z tego, że to akurat gmina. Po ogłoszeniu upadłości egzekucje co do zasady się wstrzymuje i dalej „idzie” to przez postępowanie upadłościowe, więc gmina nie powinna sobie prowadzić równolegle zajęć jak wcześniej, ale znaczenie ma też moment, na jakim etapie była egzekucja i czy coś już zostało ściągnięte. Dużo zależy też od tego, czy mówisz o upadłości osoby fizycznej prowadzącej gospodarstwo (rolnik), czy jednak działalność jest prowadzona w jakiejś formie „firmowej” i jak wygląda majątek. Masz już wszczęte postępowanie egzekucyjne w administracji (tytuł wykonawczy/zajęcie konta), czy to na razie tylko zaległość i naliczone odsetki?
JanekRolnikUpadlosc
2026-04-09 17:49
Zaległy podatek rolny i odsetki wobec gminy to w praktyce dług publicznoprawny, który w upadłości trzeba zgłosić do masy jak inne zobowiązania, a po ogłoszeniu upadłości co do zasady egzekucje (także administracyjne i zajęcia konta) są wstrzymywane i wierzyciel nie prowadzi ich „bokiem”. Chodzi Ci o upadłość osoby fizycznej prowadzącej gospodarstwo (konsumencką) czy o upadłość jako przedsiębiorcy?
Weronika_98
2026-04-10 07:26
Zaległy podatek rolny i odsetki to w praktyce dług publicznoprawny, który w upadłości jest zgłaszany do masy i gmina nie „idzie bokiem” jakby jej to wypadło poza postępowanie, a po ogłoszeniu upadłości co do zasady egzekucje i zajęcia (także administracyjne) powinny zostać wstrzymane, bo wierzyciele mają iść jedną drogą w ramach upadłości. Masz już wszczęte postępowanie egzekucyjne w gminie (zajęcie konta/świadczeń) czy dopiero same zaległości na decyzjach?
Bozena_84
2026-04-11 10:23
U mnie (też temat rolny, tylko inne podatki) urząd traktował to jak zwykłe publicznoprawne zobowiązanie do zgłoszenia w upadłości – gmina nie „znika” z listy wierzycieli, ale też nie działa już sobie obok postępowania. Po ogłoszeniu upadłości to, co kojarzy się z egzekucją (zajęcia konta, ściąganie przez urząd skarbowy w trybie administracyjnym), z reguły jest stopowane, bo wchodzi syndyk i masa upadłości. Odsetki też w praktyce liczą się inaczej po tej dacie – u mnie przestali je naliczać „w nieskończoność” jak w normalnej egzekucji, tylko poszło to w ramy postępowania. Gmina może mieć poczucie, że ma pierwszeństwo, bo to podatek, ale finalnie i tak wszystko idzie kanałem upadłości i kolejnością z przepisów, a nie „kto szybciej zajmie”. Jeśli jakieś zajęcie było zrobione jeszcze przed ogłoszeniem upadłości, to po ogłoszeniu robi się z tym porządek przez syndyka/sąd i urząd zwykle przestaje samodzielnie ciągnąć dalej. W praktyce najbardziej odczuwalne jest to, że przestajesz odbierać telefony z egzekucji, a zaczyna się korespondencja w stylu „zgłoszenie wierzytelności” i kontakt przez syndyka. Tylko jedna uwaga z życia: dużo zależy, czy mówisz o upadłości konsumenckiej (jeśli to jednoosobowo) czy gospodarczej, bo formalności i podejście potrafią się różnić. Składasz jako osoba fizyczna prowadząca gospodarstwo, czy masz działalność/rejestrację pod firmą?