Bank straszy przejęciem ziemi za zaległy kredyt, jak to wygląda w praktyce?
K
KrzysiekZetor
Opublikowano: 2026-04-19 21:48
Mam kredyt inwestycyjny na gospodarstwo i od kilku miesięcy jestem w poślizgu, bo ceny skupu poszły w dół, a raty zrobiły się za ciężkie. Bank wypowiedział umowę i w piśmie piszą, że zabezpieczeniem jest hipoteka na działkach, więc mogą dochodzić spłaty z ziemi. Chciałbym zrozumieć, czy oni faktycznie mogą tak po prostu zabrać ziemię, czy najpierw musi być sąd, komornik, wycena i dopiero licytacja. Najbardziej boję się, że zanim dogadam jakąś ugodę albo sprzedaż części sprzętu, sprawa ruszy tak daleko, że już nie będzie odwrotu. Czy ktoś z praktyki wie, na którym etapie da się jeszcze zatrzymać egzekucję z gospodarstwa i czy rozmowa z bankiem po wypowiedzeniu kredytu ma jeszcze sens?