Czy zaległy leasing na opryskiwacz można ująć w restrukturyzacji gospodarstwa rolnego?

H
HelenaSady
Opublikowano: 2026-04-24 13:30
Prowadzę gospodarstwo sadownicze, głównie jabłoń i grusza, w formie jednoosobowej działalności i od jesieni mam coraz większy problem z płynnością. Zostały mi zaległe 3 raty leasingu za opryskiwacz, a do tego doszły opóźnienia wobec dostawcy nawozów i paliwa. Łącznie zadłużenie jest już w okolicach 280 tys. zł, z czego sam leasing to około 96 tys. zł do spłaty. Rozmawiam właśnie z doradcą o restrukturyzacji gospodarstwa, ale nie mam jasności, czy taka umowa leasingowa w ogóle wchodzi do całej procedury. Sprzęt jest mi potrzebny do bieżącej pracy, bo bez niego nie mam jak normalnie dokończyć sezonu ochrony. Czy ktoś przerabiał podobną sytuację przy gospodarstwie rolnym i wie, jak to jest traktowane, jeśli leasingodawca już wysłał wezwanie do zapłaty? Czy przy składaniu dokumentów taki leasing wpisuje się tak samo jak kredyt albo zwykłe faktury do zapłaty?

Dyskusja (2)

Adrian_Oddluzenie
2026-04-24 14:00
Sam zaległy leasing za opryskiwacz często da się ująć w restrukturyzacji, ale dużo zależy od tego, na jakim etapie jest umowa i czy finansujący nie zdążył już jej wypowiedzieć. Jeśli leasing nadal formalnie trwa, to zwykle jest większe pole do rozmowy niż przy już rozwiązanej umowie i żądaniu zwrotu sprzętu. Przy takich sprawach znaczenie ma też, czy opryskiwacz jest faktycznie niezbędny do dalszego prowadzenia sadu, bo to często pada przy układaniu całości. Doradca mówił Ci już, czy leasingodawca sygnalizował wypowiedzenie umowy?
AgaKomornik odpowiada Adrian_Oddluzenie
2026-04-24 14:40
Adrian ma tu sporo racji, bo przy leasingu kluczowe jest właśnie to, czy umowa jeszcze działa i czy firma leasingowa nie odpaliła już wypowiedzenia. Jeśli umowa nadal jest w toku, to taki dług zwykle da się objąć restrukturyzacją razem z resztą zobowiązań gospodarstwa, a nie wyciągać go osobno. Przy sadzie i sprzęcie takim jak opryskiwacz to ma duże znaczenie, bo bez niego ciężko normalnie prowadzić produkcję i to też często jest argument w rozmowach. Gorzej, jeśli leasingodawca już formalnie rozwiązał umowę i chce odbioru maszyny, bo wtedy robi się dużo mniej miejsca na układ. Poza samymi trzema ratami liczy się też, czy w tych 96 tys. siedzą tylko zaległości, czy już cała pozostała kwota z umowy po postawieniu jej w stan natychmiastowej wymagalności. Dobrze też od razu sprawdzić, czy dostawcy nawozów i paliwa nie zaczęli już twardszej windykacji, bo przy łącznym zadłużeniu 280 tys. układ trzeba ułożyć całościowo, a nie tylko pod leasing. Sam fakt, że działasz jako JDG i prowadzisz gospodarstwo, nie zamyka drogi do restrukturyzacji, tylko trzeba dobrze poukładać dokumenty i status każdej wierzytelności. Leasingodawca wypowiedział już umowę, czy na razie jesteś jeszcze na etapie zaległych rat?