Takie grunty co do zasady wykazuje się, jeżeli faktycznie są użytkowane w gospodarstwie i mają wpływ na jego powierzchnię, produkcję albo wyliczenia we wniosku. Problemem przy ustnych dzierżawach może być nie samo użytkowanie, tylko późniejsze udowodnienie tytułu do gruntu, gdy urząd poprosi o dokumenty. Przy restrukturyzacji liczy się stan faktyczny, ale musi się on dać potwierdzić, zwłaszcza gdy od areału zależy kwalifikacja do pomocy albo zobowiązania po jej przyznaniu. Jeśli umowy były zawierane dawno temu z sąsiadami, dobrze mieć chociaż proste pisemne potwierdzenie dzierżawy z datą, działkami i podpisami stron. Brak pisemnej umowy może też robić kłopot przy kontroli krzyżowej, dopłatach albo gdy właściciel sam wykaże te grunty gdzie indziej. Nie wpisywałbym powierzchni „na oko”, tylko zgodnie z numerami działek i faktycznym użytkowaniem. Jeżeli część gruntów jest niepewna formalnie, lepiej wyjaśnić to przed złożeniem wniosku, bo późniejsze korekty bywają bardziej kłopotliwe. Czy chodzi o restrukturyzację z ARiMR, np. małe gospodarstwa albo modernizację?
KacperAgro
2026-04-22 07:42
Moim zdaniem trzeba tu rozdzielić faktyczne użytkowanie gruntów od tego, czy masz do nich udokumentowany tytuł, bo przy restrukturyzacji sama ustna umowa może nie wystarczyć do wykazania areału. Sprawdzałeś w zasadach konkretnego naboru, czy wymagają pisemnej dzierżawy albo innego potwierdzenia?
KacperAgro dobrze rozróżnił samo użytkowanie od papierów, ale ciekawi mnie, jak to wygląda w praktyce przy takich starych dzierżawach. Jeśli ktoś od lat obrabia pole, płaci podatek albo ma zgodę właściciela, to czy urzędowo jest to w ogóle brane pod uwagę bez pisemnej umowy? U mnie największy problem byłby właśnie z tymi ustaleniami „po sąsiedzku”, bo faktycznie wpływają na skalę gospodarstwa, ale nie zawsze jest na to dokument. Z drugiej strony trudno chyba wykazać areał tylko na podstawie tego, że się go realnie uprawia. Może zależy też od tego, czy te grunty były zgłaszane wcześniej do dopłat i czy właściciel nie składał równolegle swoich wniosków. Przy restrukturyzacji pewnie ważne jest, żeby dane we wniosku nie rozjechały się z tym, co da się potem potwierdzić. Masz może na myśli konkretny nabór z ARiMR czy bardziej ogólnie restrukturyzację gospodarstwa?
Przemek_Rolnik
2026-04-22 08:59
Raczej nie patrzyłbym na to tylko przez pryzmat tego, czy ziemia jest własna, czy dzierżawiona. Jeśli te grunty faktycznie są częścią gospodarstwa i wpływają na skalę produkcji, to pominięcie ich może później rozjechać się z tym, co wychodzi z dokumentów albo kontroli. Przy ustnych ustaleniach problemem bywa nie samo użytkowanie, tylko udowodnienie tytułu do gruntu, więc dobrze rozdzielić grunty z pewną dzierżawą od tych „po sąsiedzku”. O jaki konkretnie program restrukturyzacyjny chodzi?