Czy przy restrukturyzacji gospodarstwa rolnego potrzebna jest zgoda małżonka, jeśli majątek jest we wspólności?
A
Antek1979
Opublikowano: 2026-05-05 23:11
Prowadzę z żoną gospodarstwo mleczne około 42 ha, formalnie gospodarstwo jest na mnie, ale od lat mamy ustawową wspólność majątkową. Coraz poważniej rozważam restrukturyzację, bo przy dwóch kredytach inwestycyjnych, zaległościach u dostawców paszy i ratach za sprzęt zebrało się około 430 tys. zł. Część ziemi, budynki i większość maszyn była kupowana już po ślubie, więc nie wiem, jak to jest traktowane przy otwieraniu całej procedury. Doradca finansowy mówił mi ogólnie o dokumentach i wierzycielach, ale nie doprecyzował, czy podpis żony jest konieczny już na starcie. Najbardziej interesuje mnie, czy bez zgody małżonka da się w ogóle ruszyć z restrukturyzacją gospodarstwa rolnego, jeśli zobowiązania są związane z normalnym prowadzeniem produkcji. Nie chcę też wpakować się w sytuację, że złożę wniosek, a później bank albo nadzorca podniosą temat wspólnego majątku. Czy ktoś przerabiał taki przypadek przy gospodarstwie rodzinnym i wie, jak to wygląda w praktyce?