Upadłość gospodarstwa rolnego a wspólne konto z żoną – czy syndyk może zająć wpływy z mleczarni?

P
Piotr_Oddluzenie
Opublikowano: 2026-05-04 22:26
Jestem po ogłoszeniu upadłości gospodarstwa i czekam już na pierwsze pismo od syndyka dotyczące rachunków bankowych. Mleczarnia przelewa pieniądze za mleko na wspólne konto moje i żony, z którego opłacamy też bieżące rachunki domowe. Chodzi o regularne wpływy rzędu około 12 tys. zł miesięcznie i nie wiem, jak to jest traktowane, jeśli konto nie jest tylko na mnie. Czy syndyk może zablokować cały rachunek albo uznać całość takich wpływów za część masy upadłości? Ktoś miał podobną sytuację przy wspólnym koncie małżeńskim i rozliczeniach z mleczarnią?

Dyskusja (1)

Weronika_98
2026-05-04 22:40
U mnie przy wspólnym koncie syndyk patrzył przede wszystkim na to, czy wpływy są związane z upadłym majątkiem i kto faktycznie nimi dysponuje, a nie tylko na sam fakt, że konto było na dwie osoby. Samo to, że rachunek jest wspólny z żoną, nie dawało automatycznie ochrony przed zajęciem albo blokadą, bo bank i tak przekazuje syndykowi informacje o koncie. Z tego co przerabiałem, regularne przelewy z mleczarni mogą zostać potraktowane jako wpływy związane z Twoją działalnością i wtedy syndyk może się nimi zainteresować bardzo konkretnie. U mnie był też problem taki, że na początku blokada szła szerzej, a dopiero potem wyjaśniało się, jaka część środków należy do współmałżonka i co idzie na zwykłe utrzymanie domu. To niestety nie działa tak, że wspólne konto z góry wycina połowę pieniędzy spod ręki syndyka. Dużo zależy od tego, czy żona ma własne dochody, jak wygląda ustrój majątkowy i czy te wpływy z mleczarni dalej są związane z gospodarstwem objętym upadłością. U mnie bez pokazania historii wpływów i wydatków było sporo zamieszania na starcie. Masz rozdzielność majątkową czy wspólność?