LeszekKomornikOddluzenie
2026-03-12 13:04
Masz już jakieś opóźnienia w spłacie leasingu (wezwania, wypowiedzenie) i czy dzierżawy są na piśmie z określonym terminem oraz kto składa wnioski o dopłaty na te działki? Na kiedy mniej więcej wypadają najbliższe raty/leasing i terminy płatności wobec banku?
Dzięki za te pytania — w leasingu mam już opóźnienia i przyszło pierwsze wezwanie, ale na razie bez wypowiedzenia umowy. Dzierżawy mam częściowo na piśmie z terminami, a dopłaty na te działki składam ja, bo faktycznie je uprawiam. Najbliższa rata leasingu wypada za dwa tygodnie, a w banku mam termin spłaty raty kredytu obrotowego pod koniec miesiąca. Jak wygląda sprawa dopłat, jeśli w trakcie roku przestaję użytkować część dzierżawionych działek?
U mnie wygląda to tak, że opóźnienia w leasingu już są: mam dwa miesiące zaległości, przyszły monity i wezwania do zapłaty, ale jeszcze bez formalnego wypowiedzenia umowy. Najbliższa rata wypada za niecałe dwa tygodnie i wiem, że jej nie domknę, a leasingodawca naciska coraz mocniej na uregulowanie całości zaległości. Z bankiem też jest słabo, bo kredyt obrotowy mam odnawialny i już dostałem sygnał, że przy kolejnej weryfikacji mogą przykręcić limit, a raty i odsetki lecą normalnie co miesiąc. Co do dzierżaw, część mam na piśmie na czas określony (kilka lat), a część to niestety „po znajomości” i tylko ustnie, bez twardych terminów. Wnioski o dopłaty na dzierżawione działki składam ja, bo ja je faktycznie uprawiam, ale wiem, że przy braku umów może się zrobić nerwowo, jak właściciele zaczną kombinować. VAT rozliczam normalnie, tylko że przy tych zaległościach coraz częściej łapię się na tym, że przesuwam płatności z jednego na drugie i robi się z tego spirala. Jeśli masz doświadczenie, to bardziej mnie ciekawi, jak to zwykle wygląda praktycznie z leasingiem w takim momencie: idą szybko w odbiór sprzętu, czy jeszcze da się chwilę pogadać, zanim poleci wypowiedzenie?
Rafał, u mnie przy podobnych zaległościach leasing zaczął się robić naprawdę „twardy” po trzeciej niespłaconej racie – telefony, straszenie odbiorem i rozmowy już nie z handlowcem, tylko z windykacją. Zanim doszło do wypowiedzenia, udało mi się jeszcze dogadać przesunięcie terminu i rozbicie zaległości na raty, ale chcieli konkretów na piśmie i od razu sprawdzali, czy w ogóle mam z czego to spiąć. Jak widzisz, że tej najbliższej raty nie domkniesz, to napięcie rośnie z dnia na dzień i łatwo wpaść w spiralę, bo każde pismo to dodatkowe koszty i presja. Masz już z leasingu jakiś konkretny termin graniczny albo propozycję ugody, czy na razie tylko ponaglenia?
Patrycja_84
2026-03-12 13:23
Przy takich zaległościach i mieszance leasingu, kredytów oraz dzierżaw najpierw bym sobie rozpisał, co jest „na już” (raty leasingu, bank) i co grozi natychmiastową windykacją, bo to zwykle najszybciej się wysypuje. Dopłaty bezpośrednie co do zasady nie przepadają z automatu, ale przy egzekucjach i zajęciach rachunku potrafią „zniknąć” w praktyce, a przy dzierżawach robi się nerwowo, bo właściciel ziemi może chcieć szybko uporządkować umowę. Leasing ciągnika jest o tyle trudny, że jak przestaniesz płacić, to często kończy się odebraniem sprzętu, więc dobrze wiedzieć, czy jest już wypowiedzenie albo wezwanie z terminem. Jesteś na KRUS czy ZUS i czy masz już jakieś pisma z banku albo leasingu (wypowiedzenie/wezwanie przedsądowe)?
Artur_90
2026-03-12 20:45
U mnie w okolicy kilka osób przerabiało podobny scenariusz i najwięcej zamieszania było wokół tego, że dopłaty i sprawy z ARiMR potrafią się rozjechać czasowo z tym, co dzieje się w postępowaniu, więc łatwo coś przeoczyć w papierach. Przy dzierżawie dużo zależy od zapisów umowy (wypowiedzenie, zaległości, kto ma prawo do dopłat), a leasing na ciągnik zwykle jest twardy i często kończy się próbą odbioru sprzętu, jak raty stoją. Jeśli rozliczasz VAT, to też bywa dodatkowa „mina” przy rozliczeniach, zwłaszcza jak zostają faktury za paliwo/nawozy i puste wpływy. Masz dzierżawy spisane na piśmie i na kogo są złożone wnioski o dopłaty – na Ciebie czy na właścicieli?
Justyna92
2026-03-12 22:48
A masz już jakieś pisma od dostawców albo windykacji, czy na razie to tylko zaległości i telefony? Przy dopłatach i VAT kluczowe jest, na kogo są zgłoszone działki i czy dzierżawy masz „na papierze”, bo to potem miesza w rozliczeniach i ewentualnym przekazaniu gospodarstwa. No i ten leasing na ciągnik: ile zostało rat i czy była już próba dogadania się co do odroczenia albo restrukturyzacji? Jakie masz łącznie miesięczne obciążenia (bank + leasing) i ile realnie jesteś w stanie teraz płacić?
Wojtek96
2026-03-13 14:45
Miałem w rodzinie podobną sytuację (mniejsze gospodarstwo) i najwięcej zamieszania zwykle robią dopłaty oraz umowy na ziemię i sprzęt. Dopłaty bezpośrednie co do zasady nie „znikają” z automatu, ale przy długach łatwo o zajęcia i potrącenia, więc dobrze mieć jasność, kto już prowadzi egzekucję i na jakim etapie. Przy dzierżawie wszystko rozbija się o zapisy umowy: jedni wydzierżawiający wypowiadają przy pierwszym opóźnieniu, inni dają czas, a w upadłości może dojść do wypowiedzeń i przejęcia gospodarowania przez syndyka, więc lepiej wiedzieć, jakie masz terminy i kary. Leasing ciągnika to często najszybszy „hak”, bo przy zaległościach potrafią wypowiedzieć umowę i zabrać sprzęt, a bez ciągnika sezon się sypie. Kredyty obrotowe i dostawcy nawozów/paliwa zwykle cisną najmocniej, bo tam rosną koszty i odsetki, a przy VAT dochodzi stres z JPK i bieżącymi rozliczeniami, jak zacznie brakować płynności. Jeśli część ziemi jest Twoja, to chociaż jest jakiś punkt zaczepienia, ale wtedy też pojawia się pytanie, co realnie da się ochronić, a co wchodzi do masy. Masz już jakieś zajęcie komornicze albo decyzje z banku/leasingu o wypowiedzeniu, czy to jeszcze etap wezwań do zapłaty?