DanielAgro
2026-04-05 08:12
U mnie w rodzinie była podobna sytuacja (egzekucja za długi jednego z małżonków i „strach o dom”), i niestety sam pozew o rozdzielność ani samo wszczęcie podziału majątku nie zadziałało jak hamulec na komornika. Jak już jest wyznaczony termin licytacji, to sądowe sprawy o ustrój majątkowy zwykle toczą się swoim tempem, a egzekucja swoim. Z tego co wtedy usłyszeliśmy, nawet jak rozdzielność zostanie ustanowiona, to nie cofa ona automatycznie skutków wobec wierzyciela za długi powstałe wcześniej, więc licytacja i tak może iść dalej. Podział majątku też nie „wyjmuje” rzeczy spod egzekucji tylko dlatego, że ktoś złożył wniosek, zwłaszcza jeśli komornik już prowadzi postępowanie na konkretną nieruchomość. W praktyce największą różnicę robiły dopiero twarde działania w samej egzekucji (np. skargi, zarzuty, dogadanie spłaty), a nie równoległe „porządkowanie” majątku między małżonkami. Wiem, że to frustrujące, bo człowiek liczy, że jak szybko złoży papiery o rozdzielność, to wszystko stanie, a potem okazuje się, że niekoniecznie. Dług jest tylko „osobisty” jednego małżonka, czy było wcześniej jakieś podpisywanie zgód/poręczeń przez drugiego (np. przy kredycie, leasingu, dopłatach)?
Masz rację, że sama sprawa o rozdzielność i samo odpalenie podziału majątku zwykle nie zatrzymują biegu egzekucji, zwłaszcza gdy termin licytacji już jest wyznaczony. Z tego co kojarzę, rozdzielność działa „na przyszłość”, a przy długach i zajęciu liczy się to, co było wspólne w chwili powstania zobowiązania i wszczęcia egzekucji, więc komornik jedzie dalej, dopóki sąd nie wyda konkretnego postanowienia wprost dotyczącego egzekucji. Podział majątku też potrafi się ciągnąć i nie rozwiązuje sprawy w trybie „na już”, a dodatkowo sąd może patrzeć podejrzliwie, jeśli wygląda to na ruch pod licytację. Dług jest zaciągnięty przed czy po ślubie i czy masz pewność, że to dług tylko jednego małżonka (bez Twojej zgody/poręczeń)?
Marcin_Komornik
2026-04-13 07:16
Samo złożenie pozwu o rozdzielność i wszczęcie podziału majątku zwykle nie zatrzymuje już toczącej się egzekucji ani wyznaczonej licytacji, co najwyżej może mieć znaczenie na przyszłość (kto odpowiada i z czego). Na jakim etapie jest sprawa – jest już prawomocny tytuł przeciwko obojgu czy tylko przeciwko jednemu z małżonków?